Kiedyś synonim ceperstwa, dziś coraz częściej pojawiają się w górach. Niezastąpione przy przekraczaniu rzek i strumieni. Dają wypocząć stopom po kilkugodzinnej wędrówce w ciężkich butach. To jednak nie wszystko. Wielu producentów obuwia turystycznego wprowadziło do swej oferty sandały przystosowane do chodzenia po górach. Mają wyprofilowaną podeszwę przypominającą tę typowo górską. Oczywiście, bardziej nadają się na Beskidy, niż Tatry. Przy dobrej pogodzie najwięksi zwolennicy sandałów nawet nie wyciągają ciężkich trepów z plecaka. Przy tego rodzaju obuwiu jakość wykonania znaczy chyba więcej niż w innych przypadkach. Paski mają, tylko kilka punktów styku z podeszwą, więc odpowiednie mocowanie decyduje o wytrzymałości. Podobnie jest z wygodą. Stopa styka się z paskami w niewielu miejscach, co naraża na obtarcia. Wykończenie wyściółki musi być szczególnie staranne.